Lider 31
nihilus

Witam!

Chciałbym podzielić się swoimi uwagami nt. karabinka znanego pod nazwami :  Lider 31 vel XS-B4 vel Kałach.

 Będę trzymać się właściwej nazwy, czyli Lider31, gdyż taka widnieje na samym karabinku, a na pewno nie popularnej nazwy Kałach, bo ma z nim tyle wspólnego, co nic. Na marginesie wybaczcie, że daję jedynie adresy do fotek, a nie gotowe fotki, ale nie wiem dlaczego nie chciały się wyświetlić.


Zapewne wielu czytając temat tego postu zdołało już się pobłażliwie uśmiechnąć pod nosem – zresztą całkiem słusznie, tak, więc na początku postaram się odpowiedzieć na pytanie, jakie zapewne wielu już zdążyło zadać:, „Dlaczego to?!". Ostatnio mało strzelam, ale przyszła mi ochota na coś nowego w arsenale. Obecnie z karabinków posiadam na stanie jedynie Heanela 310 (Slavię sprzedałem roku temu) i miałem ochotę postrzelać sobie z karabinka strzelającego śrutami diabolo, najlepiej w kalibrze 5,5mm. Pozostałe warunki to stała lufa, szyna montażowa pod lunetę (dla przypomnienia w Hance nie ma), solidna konstrukcja i względnie mała cena.

Nie znalazłem wielu ofert spełniających te warunki, jedną z niewielu był właśnie Lider31, czyli popularny "Kałach", który zwrócił na chwilę moją uwagę, gdy się pojawił, ale ówczesna cena - z katalogu Militaria.pl z 2003 roku to około 500zł - sprawiała, że szybko przestał mnie interesować. Tym razem zależało mi na czymś tanim, ale na tyle solidnym, by dało się z tego strzelać. W sklepie z militariami miałem okazję potrzymać go w rękach i w pełni metalowa zwarta konstrukcja (plus drewniane uzupełnienia) zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że zdecydowałem się na zakup. Kupiłem go przez Allegro za 190 zł w zestawie z paczką śrutu, tarczami i lunetką Gamo 4x20, kserem mającym być instrukcją obsługi i zaświadczeniem o mocy nie przekraczającej 17J.
3 dni po złożeniu zamówienia przyszła przesyłka w tajemniczym opakowaniu z jedynym oznaczeniem 5,5 :


 W środku wszystko, co miało tam być, łącznie z mocno nasmarowanym karabinkiem. Jednak nie zrobił na mnie dobrego wrażenia - wszystko chodziło luźno, odrapana okolica bezpiecznika, muszki - po reklamacji otrzymałem model, w którym nic nie powinno, już nie było ruchome.
Tak, więc ze złożoną kolbą karabinek wygląda tak:

 a z rozłożoną tak:

 Ponieważ plastikowe osłony na kolbie były bardziej niż tandetne, szybko je zdjąłem. Po założeniu lunetki wygląda to tak:

 Konstrukcja jest prosta: dźwignią znajdującą się po prawej stronie naciągamy sprężynę:

 (widoczna na zdjęciu), ładujemy śrut do komory, po czym wracamy dźwignię do punktu wyjściowego. Karabinek posiada bezpiecznik nastawny:

 Aby złożyć kolbę, należy wcisnąć dźwigienkę znajdującą się przy mocowaniu kolby do korpusu. Czas sprawdzić, co potrafi to w praktyce.
Ładowanie odbywa się bez większego wysiłku, ale należy uważać, aby docisnąć dźwignię naciągu do końca, gdyż w przeciwnym wypadku można przytrzasnąć sobie palce. Po załadowaniu śrutu nacisnąłem na spust i ... nic. Sprawdziłem, czy bezpiecznik nie jest nastawiony, bo nie ciągnę za spust i nic. Niestety nie był, co oznaczało, że nie ma co liczyć na dobrą pracę mechanizmu spustowego. Po wysiłku cięższym niż naciągnięcie sprężyny udało się oddać pierwszy strzał. Wprawdzie trafiłem dokładnie tam gdzie chciałem, ale spust bardzo mnie rozczarował - masakra, myślałem, że w Heanelu 310 jest twardy - tu jest 3 razy twardszy. Dalsze strzelanie poszło już trochę lepiej - wyczułem 2 opory języka spustowego, po których można przewidzieć moment strzału, ale do normy jeszcze daleko. Oddałem taż strzał ze złożoną kolbą, co bardzo zachwalają sprzedawcy. Ciekawiło mnie, po co strzelać z czegoś takiego ze złożoną kolbą, bo ani celności, ani wygody, ani niczego innego to nie daje, tym bardziej, że złożona kolba zasłanie połowę języka spustowego. I tak jak oczekiwałem, strzał jest zupełnie przypadkowy, na pewno nie trafi się tam, gdzie się zamierzało – nie rozumiem sensu takiego rozwiązania. Oto rezultat 8 strzałów z 10 metrów (2 błędy moje + strzał ze złożoną kolbą) - ogólnie nieźle jak na początek, przy takiej pracy spustu zadowalająco:


Następnie wziąłem ją w plener celem skalibrowania lunetki. Sceptycznie podchodziłem do tej optyki (dla przypomnienia Gamo 4x20), ale miałem nadzieję, że będzie lepsza niż popularne Tasco 4x20 za 12 zł, bo taka siadła mi na Slavii. Niestety nic bardziej błędnego – lunetka to taki sam szajs, poza tym po 10 strzałach przesunęła się o 3 cm do tyłu na szynie montażowej, co potwierdziło moje obawy, że na tym karabinku nie da sobie rady. Tutaj moja prośba o propozycje, jaka optyka byłaby dobra do tego karabinka (Simmons wydaje się być za dobry na tak tani sprzęt, a kupowanie „Tasco” 3-9x40 za 60zł nie wchodzi w grę) Tym razem celem był zużyty pojedynczy naciąg perkusyjny. Z przebiciem podwójnego miała problemy Slavia i Hanka 310, ale z pojedynczym nie powinno być problemu no i nie było:

 Skupienie nie jest dobre, bo w czasie strzelania lunetka się przemieszczała, ale nie o skupienie tutaj chodzi.
Reasumując, Lider 31 to niezła konstrukcja, zważywszy na stosunek ceny do osiągów, materiałów wykończenia itd. Jednym słowem płacisz 200 zł i dostajesz coś, co nie jest warte ani grosza więcej. Metalowa konstrukcja daje nadzieje na trwałość w eksploatacji, celność stoi na zadowalającym – w tej „klasie” – poziomie, wykończenie – sukcesem jest to, że nic się nie przemieszcza, jedyne, czego nie da się usprawiedliwić to praca mechanizmu spustowego. A zatem, jeśli ktoś chciałby sprawić sobie coś taniego, czym można zmasakrować parę puszek czy tym podobnych i nie jest wielkim estetą, to może poważnie pomyśleć nad zakupem tego sprzętu.
Gdy będę miał okazję postrzelać więcej, do innych celów i z solidną optyką, to zamieszczę moje spostrzeżenia.
Bartek

 Pamiętajcie Państwo że przedstawiony jest tutaj " Chiński wyrób" o niskiej jakości.. Opis umieszczony jest celem przestrogi - czego należy unikać.

Tomek

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 16.08.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024