Diana 24 T05
Robert F.

Witam wszystkich,

Mam przyjemność przedstawić mój nowy nabytek w postaci karabinka Diana 24 T 05.


Od momentu zakupu Diany jej lufę opuściło kilka tysięcy sztuk różnego rodzaju pelletek. Jest to mój pierwszy karabin –
zatem na początek chciałem mieć coś grubo poniżej limitu, także dlatego aby szybko poradzić sobie z odrzutem.
Za kilkaset złotych wybór był dość spory, miałem już prawie kupować CZ-tkę 631, lecz dołożyłem kilka [zł] i kupiłem
markę, którą większość odrzuca na rzecz HW. Swojego czasu, była to konkurencja dla HW30.
No cóż, łamane Diany nie są zapewne tak popularne jak HW30s/50s czy Slavia. Jednak nie dlatego, że są kiepskie.
Poprostu w zbliżonej cenie można kupić HW ze spustem Record, a za jeszcze mniejsze pieniądze – Slavię...
Poniżej metryka:

Dane techniczne:
D24T05:
Ek = 7.5 [J]
Vo = 175 [m/s]
Długość: 1060 [mm]
Długość lufy: 440 [mm]
Waga: 2800 [g]
Łoże: matowe, buk, bez stopki
Spust: T05, regulowany, 1 śruba, polimerowy
Opcjonalny BW: 118 [g]

Pierwsze wrażenie - zwykłe szare kartonowe pudełko, i wkładki z tektury. Skromnie. Po rozpakowaniu odkrywamy
dość „tłusty” sprzęt (oksyda porządnie zabezpieczona olejkiem). Jakość wykonania bez zastrzeżeń, praca mechanizmów
spustowego i zatrzasku lufy także.

Osada – wykonana z buku, wykończenie ciemne, gładkie i przyjemne w dotyku, bez moletowań i stopki. Lekko
uwypuklona baka i uwydatniona stopka. Baka stanowczo za niska do optyki. Stopka trochę śliska, ale za to bardzo ładnie
wykonana, aż żal to szlifować i dokręcać stopkę customową.
Po dwóch latach użytkowania okazało się, że wewnątrz osady od otworu na dolną śrubę mocującą, nastąpiło pęknięcie
propagujące w kierunku czółenka.

Przyrządy celownicze otwarte - D24 podobnie jak D26/D28 dostarczana była z tunelową muszką metalową mocowaną
na lufie (do T04), T05 miała wtryskiwaną, nakładaną na lufę. Szczerbinka to kompozycja z metalu i plastiku. Chociaż to
nie do końca takie zwykłe tworzywo. Nie odbarwia się od chemii, nie ściera i nie rysuje.

Montaż celownika - Szyna 11[mm] x 120[mm] z wejściem na kołek stopujący. Standard we wszystkich obecnych
Diankach. Jednak otwór na kołek jest za mały dla kołków od montaży B-Square. Z drugiej strony na wiatrówkę o energii
7.5 [J], stoper montażu nie jest konieczny.

Wyważenie - karabinek ze standardowym łożem leży nieźle. Jest lekki i dobrze wyważony. Po zamontowaniu lunety
robi się dość niestabilny. Z czasem inwestycja w barrel weight zaowocowała lepszymi wynikami. Teraz lekko ciąży na
lufę. Zdecydowanie poprawia to stabilność.
Opcjonalny Barrel Weight (ciężarek na lufę) – 118[g]. Niby niewiele ale z pewnością zaspokoi potrzeby osób lubiących
kiedy karabinek „ciąży” na lufę.

Naciąg i strzał - Odgłos strzału, krótki, nie za głośny. Lekkie kopnięcie. To zaledwie 7.5[J]. Standardowa sprężyna
280[mm], do uniwersalnej Dianowskiej prowadnicy nr 30277400. Producent nie przewidział eksportowego wariantu.
Ma taką samą Ek jak D21P, jednak tu dwa bolce (a nie jeden) trzymają moduł spustu, tak jak w wyżyszch modelach -
teoretycznie nie powinno być chyba problemu z zamianą sprężyny na mocniejszą, np; od D26/28. Niewiadomo tylko czy
komora jest wystarczająco długa aby zmieścić grubszy i/lub dłuższy drut. Zwiększyłoby się wtedy napięcie wstępne,
które w D24 jest niewielkie.

Naciąg - klasycznie łamany mechanizm z zatrzaskiem kulkowym, daje się bez problemu złamać. Nie trzeba się siłować.
Droga lufy to ~110 stopni od osi cylindra. Port łatwo dostępny. Nie ma problemów z „wysuwającą” się uszczelką portu.

Moduł spustu - jednośrubowy - T05, jeden z podstawowych argumentów maniaków HW. No cóż, nie powala na kolana
możliwością regulacji. Jednak po wykręceniu śruby regulacyjnej staje się bardzo miękki i praktycznie nie wyczuwalny.
Powiem krótko – jest dobry. Pozwala na wygodnie strzelanie.
Jedna śruba, i język z plastiku – powiedzą użytkownicy HW i inni. Zgoda, ale nie jest to nieudane rozwiązanie. Działa
bez zarzutu. Producent określa spust jako „match type trigger” - i rzeczywiście...kształt jezyka spustu może takowy
przypominać. Ma on jednak niewiele wspólnego z kulturą pracy i możliwościami regulacji wyczynowych spustów
znanych chociażby z Dian 60/66/75.
W nowych Dianach montują teraz polimerowe kabłąki, które nie pozwalają na ruszanie się spustu na boki.

Eksploatacja
- wystrzeliłem ~ 4k śrucin od nowości zanim ją rozebralem. Efekt? Sprężyna „siadła” zaledwie kilka
[mm], utrzymując swój prosty kształt. Uszczelka przebarwiona od chemii, ale żywa, w dobrym stanie - szczelna.
Prowadnica od producenta ciasno wchodzi w sprężynę, po umyciu jak nowa. Diana bardzo wolno się starzeje. Poprostu
strzela i strzela bez oznak zużycia. Wystarczy na czas smarować. Duży plus za trwałość.

Ergonomia – oryginalna osada jest mało ergonomiczna. Niska baka (niski, max średni montaż) i brak stopki powodują,
że strzelanie z lunetką jest trochę męczące. Jednak strzelając z otwarych przyrządów - kilka godzin na stojąco ciągłego
strzelania nie powodowały bólu mięśni, odczucia dyskomfortu itp. Co nie oznacza wcale, że pomagało w uzyskiwaniu
dobrych wyników.

Lufa – dobrej jakości, gwint prawoskrętny, 8 bruzd, długość 440[mm], czokowana. Zamontowana na stałe w kostce,
pierwsze 100 [mm] lufy tkwi z kostce. Dość tolerancyjna jeśli chodzi o dobór śrutu - CP, Tomitex LOK, JSB Straton, Kolter Finale Match – raczej bez zarzutu (~5 groszy 10[m] ze stojącej, bez podpórki).

Możliwości - nie będę się rozpisywał jakie osiąga skupienia na poszczególnych dystansach, ponieważ nie strzelam z imadła, ani podpórek. Preferuję pozycję stojącą, bez żadnych podpórek. Tak w ramach ciekawostki jeden z lepszych wyników jaki wystrzelałem po roku użytkowania Diany (po ~5k śrutów): Poniżej 10[m], CP 7.9, pozycja stojąca bez podpórki, tarcza 14x14, nieznaczny wiatr:


Na koniec
- nie napiszę jednak tak jak więkość, że bardzo polecam, jest super, i tylko brać. Także dlatego, że w
większości sklepów jest już niedostępna.(zakończono jej produkcję w 2007 roku). Był to dobry wybór na początek, na
pierwszy karabinek. Sprzęt uczy pokory i nie wybacza błędów. Oczywiście nie jest to, żaden karabinek wyborowy, ale
ustrzelenie 50 groszy skupienia na 10[m] nie jest dla niego szczytem możliwości.
Ogólnie podsumowując sprzęt – bardzo trwały system, dobra celność, przeciętna ergonomia łoża (jak na tą klasę), prosta
konstrukcja, podatna na przeróbki.

Podsumowując niemcy wykonali kawałek niezłej roboty.
Pozdrawiam wszystkich, którzy dobrnęli do końca. Samych 10-tek.
do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 14.09.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024