Pistolet RWS C-225
Andrzej Kliszewski

Witam !!!

Tak sie jakoś złożyło, ze jeśli chodzi o ciągotki do "pneumatyki" na CO2 dziwnie mnie do tej pory omijało.

Poza sporadycznymi kontaktami z "Makaronem", PPK-S-em, czy z długiej Crosa 1077, Desperadosa czy Drulova praktycznie dla mnie to zupełna "terra incognita"

Jako, że jednak wielu spośród Kolegów ma ciągotki do "klamek" od czasu do czasu będę/mam okazję to nadrobić.

 Teraz przyszła kolej na pneumatyczną replikę szwajcarskiego pistoletu SIG-Sauer P225 wykoananą przez znaną skądinąd firmę RWS.

Sam pistolet jest zapakowany w praktyczny, trwały i nie najbrzydszy futerał z twardego tworzywa, wyłożony gąbką z wycięciami na sam pistolet, magazynki, opakowanie śrutu i kluczyk

Po wyjęciu pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne - dobrze wykonany i w miare wiernie odwzorowywujacy oryginał, odpowiednio ciężki (950 gram). pistolet z ładną (choć upaćkaną jakimś fabrycznym smarem ) oksydą, który z uwagi na swoje kompaktowe wymiary (długość całkowita 180 mm, lufy 102 mm) jest zgrabny i dobrze leży w dłoni.



Pistolet jest zasilany standardowym 12-gramowym nabojem CO2 umieszczonym w chwycie.

Niestety nie jest on wymieniany jak magazynek w prawdziwym pistolecie (czy w popularnym "Makaronie" ) choć początek operacji wymiany naboju wygląda identycznie - kciukiem wciskamy trzpień zatrzasku magazynka, lecz w odróżnieniu od oryginału jest to po prostu jeden z elementów przeciwległej okładziny chwytu, która właśnie wypychamy na zewnątrz odsłaniając wnętrze z nabojem :

Jest to operacja na początku dość uciążliwa i pistolet dużo traci ze swojego uroku i odwzorowania "klimatu" Po zdjęciu okładziny otwieramy "kopytko" "magazynka" przez co dociśnięty nabój jest zwalniany i mozna go wyjąć :

Wymaina 8 strzałowego koszyczkowego magazynka równiez oczywiście odbiega od tego co znamy w przypadku P225. W przypadku RWS-a należy przekręcić dźwignię służącą w oryginale do rokzładania pistoletu, po czym do przodu odskakuje częśc zamka odsłaniając magazynek i port. Takie rozwiązanie o dziwo jest całkiem wygodne i narzucające sie.



Sam pistolet posiada oczywiście mozliwośc strzelania z samonapinaniem spustu jak i po uprzednim napinaniu spustu - o dziwo twardszy spust z samonapinaniem znacznie bardziej przypadł mi do gustu - oraz klasyczne otwarte przyrządy celownicze - w postaci muszki i mocowanej na jaskółczy ogon szczerbinki (mającej niestety tendencje do poluzowywania się i gubienia





Jak widać jest to raczej tania rekreacyjna zabawka, ale przyznać muszę, że strzelało mi się z niej naprawdę dobrze i umieszczenie kilku śrutów pod rząd w tabliczkę z numerem domu z 20-25 metrów nie było problemem.

 Pozdrawiam Andrzej K.

 Ravkill:

Krótkie wrażenie z eksploatacji (1 nabój Co2): W tarczę z 10 m da się trafić... (ale do trabanka to dużo mu brakuje).

Pożeracz gazu - 6 magazynków da sie strzelić "jako tako", ale naboje Co2 w komplecie chyba jakieś "nie teges", sprawdzę na crossmanowskich.

Oryginalny kluczyk imbusowy do regulowania lufy nie pasuje ! Na szczęście każdy ma na wyposażeniu inne imbusiki )

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 10.02.2019 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024