Smith Wesson 686 - 6
JacekB

Tym razem chciałbym zaprezentować Umarex-owskie dzieło pt. Smith&Wesson Mod. 686 - 6", czyli po polsku S&W w niklowym wykonaniu z lufą 6". No może taki niklowy, to on do końca nie jest, ale to potem.
Pistolet otrzymujemy w jakże "gustownej", plastikowej, niebieskiej walizce. Na wierzchniej stronie walizki, namalowane duże logo S&W, a w środku, to co zawsze w Umarexie: ciemna gąbka, powycinana pod kształt rewolweru, jakieś tam papierzyska no i sam rewolwer. Do tego wszystkiego dostajemy jeszcze: jeden magazynek, wycior (ciekawe po czorta) i jakieś kawałki plastików bliżej nie sprecyzowanego przeznaczenia, chociaż może później dojdę do czego toto.





Po wyjęciu rewolweru z walizy, zaczynamy czuć w ręku, kawał solidnego metalu. Rewolwer bardzo dobrze leży w mojej średniej wielkości dłoni i ogólnie sprawia zdecydowanie pozytywne wrażenie. Okładziny wykonane z czarnej gumy, świetnie trzymają, nawet przy spoconej dłoni oraz co ważnie nie trzeszczą przy byle wzięciu do ręki. Ma to miejsce natomiast w Crosmanie tegoż pokroju. Żelastwo, oczywiście ciąży dosyć mocną na lufę, ale te 6" lufy, po prostu robi swoje. Rękojeść w sumie dosyć sporych rozmiarów, tak że nawet osobnicy w dużych dłoniach nie będą zawiedzeni.
Przyrządy celownicze bardzo dobrze wykonane jak na w końcu zabawkę. Czarna, nie regulowana muszka, wykonana tak, jak gdyby była zamocowana na niedużej rampie, chociaż to jeden odlew z jakiegoś metalu. Szczerbinka czarna, metalowa z regulacją pion/poziom. Przyrządy spasowane niezbyt ciasną, więc raczej puszki niż tarcza. Na lufie wzdłużne, drobne nacięcia, normalnie oryginał.
Rewolwer, ogólnie wykonany bardzo starannie. Nie widać jakichś widocznych niedoróbek, czy czegoś tam jeszcze. Minusem, niewielkim, bo niewielkim, ale zawsze, jest ten "nikiel", który tak naprawdę, udaje jakaś chyba farba proszkowa, albo coś ! Nikiel, to na pewno nie jest i nie będzie. W utrzymaniu natomiast to coś jest jak najbardziej OK.
Teraz ładowanie. Najpierw CO2 - zdejmujemy prawą okładzinę, która zamocowana jest też po ichniemu, czyli na sprężynującej blaszce. Następnie odchylamy dźwignię, która znajduje się pod lewym chwytem i luzujemy śrubę dociskową, znajdującą się wewnątrz chwytu. Później wkładamy nabój CO2 i cała procedura w odwrotnej kolejności. Prawda, że proste!
Kolejny element to ładowanie śrutu ( oj przydałoby się więcej magazynków, przydało). Magazynek jest dosyć szeroki, więc wejdą nawet bardzo długie śruty - nawet szpice, czyżby ktoś, gdzieś z tego planował polować ? Aby załadować wspomniany magazynek do rewolweru, popychamy czarne coś, co znajduje się po lewej stronie, nad okładziną chwytu. Wypychamy pręt, na którym obraca się bębenek/magazynek i pakujemy do środka.
Brak jest w "686" bezpiecznika, ale to w końcu rewolwer.
Teraz strzelanie. Rewolwer działa z samo napinaniem i bez. W drugim przypadku, odciągamy kurek do tyłu, jak w prawdziwym "686" i do wyzwolenia strzału używamy nieco mniejszej siły na języku spustowym. Prędkość wylotowa, zmierzona na Exakcie, dała wynik na pierwszych 2 magazynkach około 105 m/s. Kolejne 2 około 95 m/s. Później poniżej 90 m/s, przez kolejne 3 magazynki.. Razem w znośnej prędkości wyszło 7 magazynków x 10 szt, czyli 70 strzałów. Do deklarowanych 160 m/s, jak to w przypadku CO2, bardzo daleko. Można to zaliczyć jako wadę produktu, no ale może się dotrze, a może tak być musi !
Jak już jesteśmy przy wadach, to zaliczę do nich jeszcze: wycierające się boki bębenka-widać to na zdjęciach, mimo, że wystrzelone zostało dotychczas naprawdę niewiele śrutu. Pracuje wraz z nimi "ząb" ustalacz pozycji bębenka. Bębenek jest malowany, więc się wyciera, ot normalna sprawa. Dalej wady: jak dla mnie zbyt twardy spust, aczkolwiek przewidywalny. Z samo napinania to w ogóle, po napięciu kurka ręką nawet znośnie, ale to jeszcze nie to. Tu mogę oddać sprawiedliwość Umarexowi, Crosman, też lepszego spustu nie miał. Tylko, czy przy zabawce, to wada !
Dokładnych testów skupienia jeszcze nie przeprowadziłem, ale rewolwer mówiąc subiektywnie jest celny. Niedługo zapodam tarczę ze strzelania i wtedy "wyjdzie szydło z worka". Na pierwszy raz taka mała uwaga: wykonaniem, jakością obsługi i stylem Cros nie dorównuje 686. Nie dorównuje, może dla tego, że jest o wiele tańszy, a może dla tego, że nie jest robiony za michę ryżu. Jest to oczywiście tylko mój osąd i mogę się mylić, coś natomiast w tym jest. Teraz oczywiście pozostałe zdjęcia:
















Tekst i zdjęcia - JacekB
Dziękujemy za udostępnienie materiału.
do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 14.09.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024