Leupold VX-II 4-12x40
Duce

Witam!

Trwająca ostatnio dyskusja nad celownikiem Leupold VX-II 4-12x40 AO z siatką Long Range Duplex i fakt, że tenże znajduje się w moim posiadaniu skłoniły mnie do popełnienia małego opisu. Celownik chciałem „rekreacyjno-haeftowy”, z założenia miał mieć: AO, w miarę kompaktowe rozmiary, przyzwoity obraz, siatkę z „przeszkadzaczami” gęstszymi niż mildot, cenę mniejszą niż Kahles Helia (bo inaczej kupiłbym Kahlesa). Padło na celownik z tematu.

Produkt marki Leopold:

Zawsze, gdy mam okazję oglądać celownik Leupolda nasuwa mi się jedna myśl: w każdej branży jest miejsce dla marketingu. Złote, krzykliwe opakowanie, z którego natychmiast dowiadujemy się, że „Leopold - America’s Optics Authority” istnieje już od 100 lat, po otworzeniu tekturowa wkładka przypomina nam, jaki to mamy fajny, wodoodporny, cechujący się „superior image quality” celownik. Ba… posiadanie tego fantastycznego produktu właściciel na pewno będzie chciał zamanifestować odpowiednią naklejką z logo Leupolda, producent o tym pomyślał i naklejkę daje w komplecie. Gorzej jest niestety z praktycznymi dodatkami, w standardzie dostajemy tylko pokrowiec na celownik - niezbyt praktyczny gadżet, który oddałbym bez żalu; instrukcję ogólną i opis siatki celowniczej.




 Nie dostajemy zakrywek na okular i obiektyw. Jeśli mamy szczęście celownik zamawiać w jednym z „wybranych” sklepów możemy otrzymać „gratis” wkręcane zaślepki chroniące szkła, niewygodne i łatwe do zgubienia. Chcemy zakrywki flip open? Nie ma problemu! W cenie, która stanowi mniej więcej równowartość ceny Bushnella Trophy 3-9x40 (!!) możemy je sobie dokupić. Prawda, że to okazja?

Suche fakty:

Długość: 31,5 cm
Masa: 397 gr.
Pole widzenia (x12): 3,7m/100m
Odstęp od oka: 94-117 mm.
Regulacja (pion, poziom): 50MOA

Wrażenia estetyczno - wizualne:

Całkiem niewielki, proporcjonalny, napisy czytelne i starannie wykonane.

 Kręcimy:

Pokrętło zoomu działa ciężko, opór równomierny. Mogłoby działać lżej, ale twardym trza być, nie narzekam.
AO reguluje się lekko, płynnie i przyjemnie. Minimalna nastawa to niby 25 jardów, ale pokrętło schodzi poniżej skali, znacznie. Na ustawieniu maksymalnym przechodzi ponad znak nieskończoności, tym razem nieznacznie. Wolałbym, aby nastawy pokrywały się ze skalą a ta miała dokładne oznaczenia min. i max. Co by nie mówić jest jednak lepiej niż w IORze 10x42, gdzie skala na SFie a regulacja są z sąsiednich galaktyk.


 Regulacja dioptryczna odbywa się poprzez kręcenie całym okularem, który kontrujemy pierścieniem. Brak zastrzeżeń.

 Wieżyczki regulacyjne są niskie, myśliwskie, pod zakrywkami, regulacja ¼ MOA. Kręcenie palcami bardzo niewygodne, niestety materiał, z których są wykonane jest dość miękki…. w każdym razie miększy od naszego środka płatniczego w formie bilonu, banknotami niestety kręcić się nie da. Pod tym względem porażka. Samo klikanie pod względem luzów, dźwięku, powtarzalności jest poprawne. Dodatkowo mamy do dyspozycji ruchomą tarczę ze skalą, aby zaznaczyć sobie zero i ewentualnie do niego wrócić, jeśli szczęśliwie podczas kręcenia tarczka się nie przestawi.

 Siatka celownicza

Long Range Duplex to duplex, któremu dodano dwie kropki poniżej krzyża. Skalowanie wygląda tak:




Zazwyczaj obrazowo wypada porównanie do mildota. Zatem liczymy: 1 miliradian to 3,4377 MOA. Dla powiększenia x12 wychodzą następujące odległości:

Pierwsza kropka – 0,637 milirad. od środka krzyża
Druga kropka – 1,39 milirad. od środka krzyża
Zgrubienie – 2,27 milirad. od środka krzyża
Pomiędzy kropkami: 0,753 milirad.
Pomiędzy kropką a zgrubieniem: 0,88 milirad.

Dla innych powiększeń proszę sobie ułożyć proporcję i policzyć samodzielnie.

Co z tego wynika w kontekście HFT? Bez informacji o głębi ostrości niewiele. Powiększenie x12 to zazwyczaj dość dużo do HFT. Na mniejszym powiększeniu jak wiadomo znaczniki nam się rozjadą (drugi plan). Po jednym strzelaniu mogę jednak stwierdzić, że głębia ostrości jest na tyle duża, że powinno dać się „obskoczyć” dystans HFT na maksymalnym zoomie. Sprzyja temu jeszcze jedna cecha celownika celownika, o której za chwilę. Jak strzelę trajektorię i jeszcze trochę popatrzę przez celownik w zmiennych warunkach terenowych to postaram się coś dopisać.

Pole widzenia, obraz, błąd paralaksy

Nie mam daru do opisywania niuansów obrazów w celownikach, napiszę jak wypada Leupold w porównaniu do innych celowników. Mam pod ręką Bushnella Elite 4200 6-24x40 z boczną paralaksą i Burrisa Compacta 4x-12x32 AO. PAtrze przez wszystkie na powiększeniu x12. Pierwsze, co rzuca się w oko to pole widzenia, Leupold ma wyraźnie największe. To jest właśnie ta pozytywna cecha wspomniana wcześniej. Strzelanie na dużym powiększeniu x12 nie niesie za sobą uporczywego poszukiwania celu. Obraz w porównaniu do Burrisa wypada dużo lepiej, lepsza rozdzielczość, jasność, w burrisie większe zniekształcenia na obwódce obrazu. W porównaniu z Elitem Poldek wypada podobnie, na niekorzyść tego drugiego notuję możliwość dostrzeżenia malutkiej (pomijalnej) aberracji na brzegach. Błąd paralaksy w każdym z tych celowników wypada inaczej. Burris to pod tym względem mój ulubieniec: lekkie zejście z linii celowania oznacza mgiełkę, która zaraz zmienia się w zaciemnienie całego obrazu. Bushnell – mgiełka, zaciemnienie brzegu, ciemność. Leopold – zaciemnienie brzegu, większe zaciemnienie brzegu, ciemność. Będzie to wymagało przyzwyczajenia i zwracania uwagi na to żeby obraz był idealnie okrągły, może być kłopotliwe w niewygodnych postawach. Burris wypada pod tym względem lepiej, Bushnell daje dodatkowe ostrzeżenie w postaci mgiełki. Sam błąd paralaksy liczony jako wędrówka krzyża po celu od okrągłego obrazu do widocznego zaciemnienia brzegu nie jest większy niż Bushnellu i jest akceptowalny. Kolory Leupold ma lekko ciepłe i nasycone, coś jak w małych Weaverach.

Podsumowanie

Są celowniki, które mi się z czymś kojarzą. Małe Weavery z dobrym obrazem w porównaniu do ceny, Kahles z rewelacyjnym obrazem, Burris Compact z małym błędem paralaksy, BE 3200 10x40 z ordynarnymi wieżami (które lubiłem) i łatwością przefokusowania, BE 4200SF z boczną regulacją paralaksy, którą lubię a jest rzadka w tej cenie, Burris Eoro Diamond z boczną regulacją paralaksy która klika. A Leupold, po za tym że jest mój, nie kojarzy mi się z niczym. Co nie znaczy, że jest nijaki… jest po prostu POPRAWNY, bez smaczków, fajerwerków, większych zgrzytów.


W wybranych sklepach można dostać: pędzelek do czyszczenia, zestaw kluczy (imbus, torx, płaski) ballistic chart, montaż, para wkręcanych zakrywek, filtry "intensifier". O ile mają ten celownik na stanie. Zakrywek Alumina Flip do serii VX-II nie dają. Wytargować pewnie można, należy próbować. Leupold ma prawo robić co chce, klienci też. Ja tylko zwracam uwagę na strategię tego producenta polegającą na wysokim pozycjonowaniu produktu, budowy przywiązania i dobrej rozpoznawalności marki. To sprawia, że są klienci skłonni przepłacać za firmowe dodatki w wygórowanej cenie.

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 14.09.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024