Demontaż BSA SuperTen BullBarel
Igor Jeleński

Witam....

Dzisiaj o "okręcie flagowym" BSA czyli BSA SuperTen BullBarel
Czekałem na ten karabinek sporo no i wreszcie było mi dane spokojnie się nim pobawić , a nawet
zajrzeć do środka.
Fotek S10 było już sporo więc nie ma sensu umieszczać kolejnych.
Dość powiedzieć , że po rozpakowaniu przesyłki , w środku była wiatrówka na słonie
Przepotężna lufa , a raczej jej osłona robi niesamowite wrażenie.
Jednym może się podobać , innym wcale. Fakt jednak pozostaje faktem , działanie
tej osłony jako tłumika jest znakomite.
Osada zupełnie inna niż pozostałe osady BSA , i znacznie krótsza niż np osada z Horneta.
Potęguje to jeszcze bardziej wrażenie "potężność" lufy S10 BB.
Karabinek ma taką samą długość , jak Scorpion Rifle , ale kiedy nie mamy porównania
z innym karabinkiem , safari przychodzi mi na myśl nieustannie.
Jest dobrze wyważony , a osada dobrze wyprofilowana bez zbędnych "zakopiańskich" akcentów.
Ot.. zawodowe narzędzie pestkontrolera.w najlepszym wydaniu.
Karabinek dotarł do mnie na konserwację i gruntowne oczyszczenie systemu.
Aby to zrobić trzeba rozebrać. No to do dzieła......
Numeracja elementów zgodna z "rozpiską" w user manual dostępnym na stronie BSA.

1) Odkręcamy bezpiecznik..




2). Okręcamy jedną z dwóch śrub mocującą osadę..

3) I druga śrubka...

4) Rozpoławiamy karabinek

5) Okręcamy blok ( ten niepomalowany , bądź pomalowany pisakiem ) mocujący regulator

6) Tak to teraz powinno wyglądać..

7) Wyciągamy regulator.. Uwaga na oringi ..

8) Następnie port magazynka i port powietrza...


9) Czas na demontaż wielkiej rury... okręcamy jej czoło i wyciągamy elementy tłumika..

10) Luzujemy śrubę(21) i odkręcamy osłonę lufy...


11) Ukazuje się nam widok lufy upaćkanej na maksa pyłem ołowianym...

12) A tu ciekawostka. Sposób doprowadzenia powietrza do śrutu poprzez popychać...

13) Czas dobrać się do reszty,,, Odkręcamy jedną ze śrub mocujących moduł spustu..

14) Ściągamy zabezpieczenia z ośki języka spustowego ...

15) Przesuwamy ośkę , aby zrobić miejsce na klucz i odkręcamy kolejne śruby modujące moduł spustu

16) I jeszcze jedna śrubka , ale z drugiej strony. Język spustowy już zdemontowany . Uwaga na małe sprężynki
i zabezpieczenia.

17) Zdemontowany moduł... W kawałkach...

18) Teraz bardziej zawiła sprawa. Sporo się nagłowiłem jak się dostać do zbijaka i jego sprężyny...
Jak ktoś chce wiedzieć , to od tego miejsca czytać uważnie..
Okręcamy dźwignię ładowania....


19) Następnie osłonę popychacza śrutu...

20) Teraz dwie śruby mocujące lufę . niestety musimy ją wyciągnąć...

21) Po odkręceniu wyciągamy lufę i wspornik.

22) Teraz uwaga: Popychamy popychacz śrutu(5) jeszcze bardziej do przodu.
Dlatego konieczny jest demontaż lufy(1). Mamy także możliwość większego wysunięcia zbijaka(7).
Wysuwamy go i wyciągamy trzpień(30) mocujący zaczep zbijaka(28).


23) Uwaga: Przy wypchnięciu popychaczy "wyskoczy" nam z tyłu bloku lufy kulka(12) i sprężynka(11)
Te dwa elementy normalnie blokują prowadnicę(10) sprężyny(8). Nie ma innego sposobu
demontażu sprężyny zbijaka i dostępu do prowadnicy , np celem wyregulowania napięcia sprężyny,
jak opisane powyżej czynność. Smutne ale prawdziwe.
Na zdjęciu wszystko w "drobnym maku"

Przyznam szczerze , że karabinek rozbierałem na dwie raty. Początkowo bez demontażu
zbijaka i jego sprężyny. Niestety podczas smarowanka olej ze spustu spłynął na zbijak,
i Vo zaczęło wariować. Wniosek... W środku musi być absolutnie czysto.
Jedynie elementy zaczepu zbijaka należy posmarować gęstym smarem. I tylko to.
Reszta pracuje bezsmarowo , a użycie jakiegoś mazidła może tylko zaszkodzić.
O czym się sromotnie przekonałem..

Po dokładnym umyciu całego systemu, starannym złożeniu , możemy z kolei liczyć
na taką charakterystykę. Naprawdę ładny widok....

O samym karabinku....
Anglicy zbudowali mu ołtarzyk... Z czym sporo polskich użytkowników się nie zgadza.
Czy słusznie... Trudna sprawa aby móc rzetelnie na to odpowiedzieć....
Karabinek został stworzony do innych zastosowań, niż te , na które pozwala polskie prawo
To karabinek myśliwski. Nie sportowy. Bardzo dobre narzędzie , ale nie karabinek wyczynowy.
Moim zdaniem ma dwie wady. Zbyt twardy spust oraż zbyt ciężka praca dźwigni ładowania.
Choć powiem szczerze, przeróbka na akceptowalny dla nas , czyli sportowców bądź quasi-sportowców,
jest całkowicie możliwa.I relatywnie prosta.
Kiedy stanę się posiadaczem S10 (a stanę się na pewno  ), bez wahania zmienię te dwie rzeczy.
Cóż więc dostajemy na dzień dobry od BSA kupując SuperTen'a.... ?
Po pierwsze .. regulator... jeden z najlepszych na świecie... bez kitu... to opinia bardzo wielu osób
z bardzo wielu krajów i kontynentów...
Po drugie ... celność... Są w necie testy S10 ,na przykład skupienie 5cm.... na 150m... (z FAC) 
Po trzecie...wytrzymałość.... w S10 nie ma elementów , które się wytrą , ułamią , wypracują....
To po prostu karabinkowy beton.... To także opinia bardzo wielu użytkowników....
Po czwarte... przewrotnie napiszę , że z powodu że, nie jest wychuchany jak dupka niemowlęcia
nie będzie nam strach wejsć w leśne ostępy niczym prawdziwy łowca... 
Takie karabinkowe moro....
Po piąte...w łożu orzechowym jest po prostu piękny.....
Po szóste....  etc etc...

Pozdrawiam  Igor

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 10.02.2019 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024