Demontaż Walther CP88
Artur Małkiewicz `Arctic`

Walther CP88 - Pokaż kotku co masz w środku

Powodem demontażu było zacinanie się dźwigni ładowania magazynka i ogólna doroczna konserwacja swoją drogą całkiem fajnej giwerki No to zaczynamy

 Najsampierw wykręcamy śrubełek któren pod lufą się znajduje całkiem z przodu

 Jak już sobie poradzimy z tym trudnym zadaniem to zwalniamy dźwignię ładowania magazynka

 Cały zespół lufy wyłazi do przodu ... uff, najtrudniejsza część za nami

 Małą śrubka z przodu zespołu lufy trzyma osłonę lufy własciwej, to też pestka

 
Jak już ją wykręcimy to lufę z osłoną wyciągamy za "ogonek"

 Tak wygląda lufa w osłonie. Jest nitowana "na zicher" więc rozginamy tylko lekko połówki żeby przesmarować w środku lufę i dwa oringi z przodu i z tyłu.

 Oś sprężyny zjadamy jak bułkę z masłem

 Dźwignia zwalniania magazynka to już mistrzostwo świata, trzeba nacisnąć kły co lufę trzymają i wyciągnąć po przekręceniu w pozycję jak do otwarcia.

 Śrubełek z prawej strony wykręcamy teraz choć można i później

 Ściągamy okładzinę która osłonę portu ładowania naboju CO2 stanowi

 oraz demontujemy drugą okładzinę

Wykręcany śrubkę co bezpiecznik trzyma

i skrzydełko bezpiecznika mamy w garści, pestka ... spoko, ale to tylko połowa sukcesu

bo z drugiej strony czeka nas niemiła niespodzianka i jak nie zachowamy partyjnej czujności to ta kulka ...

... co "klik" robi jak cię bezpiecznik przełącza pójdzie sobie na spacer.



No odwracamy pacjenta na drugi bok i wyciągamy sprężynkę co łącznik spusty w pozycji utrzymuje

 Nooooo ... jak już dobrniemy do tego momentu to rozpołowimy drania



I co ? I nic, żadnego pstryng? ... nie licz na to kolego jedna lub dwie sprężynki wylecą na pewno !

 Ale co to dla nas, pozbieramy, pozbieramy ... "I oczom jego brud się ukazał i szlam i wszystko co kotek miał w środku" - Arctic.CP88. Werset 7 wiersz któryś tam ....

 Nie zrażamy się i dzielnie demontujemy kawałki spustu i inne takie ...

 ... broń boże nie wyrzucamy tylko wkładamy do beretu do którego wcześniej wsypaliśmy to co pozbieraliśmy z podłogi. Sprężynka kurka na pewni nie wyleci sama, trzeba się wspomóc szczypcami

 Pode kurkiem tulejka się znajduje co się po niej kurek ślizga, nie gubimy jej bo kurek się bez niej "giba"


Zaczep kurka solidnie siedzi i sam raczej także nie wypadnie, nie ma rady trz mu pomóc

 Łącznik spustu franca jedna trzeba sposobem, troszku do przodu, przechylić i w bok ... człowiek nie pająk ręce tylko dwie ma ... ciekawe czemu nie trzy?

 Popychacz magazynka i jego nieodłączna w sensie dosłownym sprężynka to pikuś. Sprężynki się nie wyjmuje, chyba że się kto uprze to i owszem można

 Śrubkę tę z góry trza tylko wykręcowywić i bez połamania popychacz się wyjmie.

Wracamy do początku i robimy to co powinniśmy zrobić wcześniej czyli wyciągamy elementy zaczepu co lufę trzyma

Ufff .... twardym trza być. Jak wysypiemy wszystko z beretu w którym żeśmy gromadzili fanty to takie coś zaobserwować można

Myjemy nasze ukochane, niesamowicie i ponadprzeciętnie celne cacko GL. Myju, myju, pucu-pucu,

Suszymy i traktujemy olejkiem, wazelinką i czym bądź co nam w ręce wpadnie i w domu znajdziemy. Mnie się udało dorwać do "Pneumatik Special Motor Pumpen Oil Made in Germany" a co ? Stać mnie, CP88 jest tego warty!

 O rzesz ty byłbym zapomniał całkiem, zawór, przecie tam zawór jest co gaz CO2 dozuje któren ten gaz jak się go onym zaworkiem wpuści w rurki glizdę to ta pocisk do celu pogoni poprzez lufę lub element ją zastępujący aktualnie Zaworek ten tak wygląda i składa się tak jak na zdjęciu wygląda. Uwaga bo też przy wyjmowaniu robi "pstryng" a sprężynka ze środka to ho, ho aż do kuchni poleciała

 A tak powinien być zamontowany w szkielecie jak cacko umyjemy. Na wcisk go się wkłada nie inaczej

 Rozebrać to każdy głupi potrafi ale jak to poskładać do kupy. Strach bierze jak się na te szpeje patrzy, gdzie co było cholera wie? Zaczniemy od czegoś prostego, zaczep kurka, proszę bardzo, na miejscu

 Z beretu wyciągamy takie części co się na zespół kurka składają

 
I składamy, żeby wyglądało to tak

 potem popychacz magazynka, jak pamiętamy sprężynka została w szkielecie ale jak jej nie ma to trzeba znaleźć

 i poskładać do kupy

 Spust to wyzwanie dla prawdziwego mężczyzny, jak nic nie zgubiliśmy to powinniśmy mieć takie elementy

 ... no dobra, tylko w jaką mańkę ta sprężynka była wsadzona ? Luknij se na foto i wiesz

 Składamy ... i składamy .... i składamy .... ... cieszymy się jak cholera jak się uda.

Zapomnieliśmy o dźwigni co łączy spust z kurkiem ! O kurka! Wcale nie bo dopiero teraz się ją wkłada w to wycięcie bardziej u góry

Trzeba ją jeszcze wprowadzić z przodu i wcisnąć jako jedną z dwóch osi spustu no i niestety tu znowu pająki mają lekką przewagę ale pomagamy sobie śrubokrętem wykazując się przy tym ponadprzeciętną inteligencją która kompensuje nam przewagę pająków na odcinku ilości rąk

jak po zmontowaniu wygląda to inaczej niż na fotce poniżej to trzeba zaczynać od nowa

a jak tak przechodzimy do kolejnej rundy, ale, ale nie wszystko złoto co się świeci i nie popadamy w samo zachwyt tylko sprawdzamy działanie. Najsampierw bezpiecznik co się sam włącza ja port ładowania jest otwarty. teraz spust daje się nacisnąć

 a teraz nie

 ... eeeee sumie nie wiem po co to sprawdzaliśmy. Niewiele już zostało w berecie to łatwiej będzie znaleźć takie blaszki co lufę trzymają jak się je założy jak trzeba

 a trzeba je założyć właśnie tak

 i widok z góry z założoną dla zmyłki dźwignią co port magazynka otwiera

 i sprawdzamy czy działa czyli ma się zapaść jak dźwignię do pozycji "otwarte" obrócimy

 W sumie to zacięcia szukaliśmy i się znalazło. Sprężynka się wygła była tylko odrobinkę ale to wystarcza jak się okazuje do zacinania.

 A tak to powinno wyglądać po zmontowaniu, ... no mniej więcej

 Jeszcze coś jest berecie? No pewnie, i to nie mało, np. elementy dźwigni do wciskana naboju CO2

 Mamy już wprawę to pakujemy na miejsce

 Nic się więcej nie zmieści, zamykamy szkielet.

 Szczęściarzom uda się za ... hmmm którymś tam razem, aż nie wpadną na to, że bolec popychacza magazynka powinien wchodzić w wycięcie w jednym z elementów spustu. He, He ... mały quiz - w które wycięcie? Skasowałem fotkę przez przypadek i to nie żart a nie chce mi się drugi raz rozbierać gnata. Jak nie jesteś w stanie domyślić się w które wycięcie to nie bierz się za rozbieranie pistola. W każdym razie jak się uda to powinny elementy szkieletu zejść się ładnie do kupy

Żeby sprawdzić czy jest OK. pomagamy sobie śrubokrętem wkładając go w gniazdo osi magazynka i wciskamy spust. Kurek nie będzie działał, ale czy podnosi i opuszcza się popychacz magazynka?

Jak tak to wkładamy bezpiecznik na który składają się takie fanty

Kulka, ta skubana kulka, .... no strachy na lachy, wchodzi spoko

Została do zmontowania lufa z osłoną

 po zmontowaniu wygląda tak



W berecie jeszcze powinno być coś takiego

 I jak to złożymy używając tego

 no to mamy koniec, THE END, FINE, Finito

 Hurrrraaaa ! Jesteśmy wielcy ... o ile jak było na początku tak i jest teraz. Czyli wszystko działa. A to mogło się udać jeśli mieliśmy tylko coś takiego

 ... i to było na tyle. No nie bardzo, brak fotek i nie ma w tekście o montażu dwóch elementów bo o nich zapomniałem, w sumie sami wpadniecie na to jakich. Quiz nr 2 - jakich dwóch elementów nie wymieniono w instrukcji montażu? Nagrody nie są przewidywane.

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 10.02.2019 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024