Demontaż Falcona Praire-B PF25
Igor Jeleński

Witam!

Na początek zastrzegam , że wszelkie opinie jakie wyrażę , są absolutnie subiektywne i
niekoniecznie są do przyjęcia przez innych...


Falcon Praire PF25...
Karabinek , który chyba trochę zmieni jedyne słuszne dogmaty , co kupić najlepszego za najmniejsze pieniądze.
Dotarł do mnie sam system , więc na temat osady nie mogę nic powiedzieć , oprócz tego , że podobno jest.. 
Same "żelastwo" zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Bardzo estetycznie wykonane,
zewnątrz , po zamontowaniu w osadę , dosłownie widać tylko jedną , malutką śrubkę.
Oksyda na długiej , bo prawie 55-cio centymetrowej lufie bardzo ładna , jak i na dużym,
bo o pojemności 223cc kartuszu.
Również wzornictwo nieco inne , niż e do którego nasz przyzwyczajono...
Szczególnie podoba mi sie uchwyt lufy na końcu kartusza , zamiast wszechobecnej "ósemki"
Jak wspomniałem , elementy stalowe są oksydowane , natomiast widoczne na zewnątrz części
ze stopu aluminium są pokryte czymś taki , jak blok w HW100 czy Theoben MFR...
Czarne , ładne i błyszczące... 

A o to fotki systemu...




 Jedyne co można by poprawić w wyglądzie to wykonanie samego napisu "Falcon". Jest on naniesiony
sitodrukiem , ale lepiej by się prezentował wypalony laserem ( jak np s S400 ) bądź wyfrezowane ( jak np w Daystate )
Ale da się z tym żyć.. 

Na dobry początek .. demnotaź na czynniki pierwsze...

Wkręcamy śrubę regulacyjną spustu , bo zasłania nam dostęp do innej , ważnej..

 I wykręcamy tą inną , ważną

 Po odkręceniu ściągamy osłonę tyłu systemu...

 Ujrzymy śrubę regulacyjną sprężyny zbijaka...


 Wykręcamy śrubę regulacyjną i wyciągam sprężynę zbijaka wraz z dwoma prowadnicami

 Pod śrubą regulacyjną sprężyny zbijaka znajduje się jedna z dwóch śrub mocujących
cały moduł spustu..

 Teraz czas na wykręcenie manometru..

 Okręcamy drugą śrubę mocującą moduł spustu...

 I zdejmujemy cały moduł...


 Na korpusie karabinka ujrzymy stalową kulkę , będącą zatrzaskiem spustu i jej mosiężne gniazdo..
wyjmujemy te dwa elementy..

 Czas na blok lufy... luzujemy mała śrubkę , mocującą plastykową wkładkę w porcie ładowania śrutu....

 Odsuwamy do tyłu dźwignię ładowania śrutu i wyciągamy ( do końca nam nie wyjdzie ) tuleję prowadzącą zbijaka...

 Odsuwamy plastykową wkładkę , a pod nią znajduje się śruba mocująca blok lufy ...


 Unosimy blok luby nieco do góry , i wysuwamy lufę z przedniego uchwytu na końcu kartusz.

 Mocowanie lufy w przednim uchwycie jest usztywnione oringiem , podobnie jak w S400...


 Wyciągamy także tuleję portu powietrza...

 Czas na demontaż portu ładowania powietrza... Na dnie portu jest jednia śruba..
Wykręcamy ją...


 Ściągamy przedni uchwyt lufy i przednią zaślepkę kartusza...


 Pod zaślepką znajduje się port ładowania. Należy dorobić odpowiedni klucz aby to bezboleśnie odkręcić..

 No i odkręcony...


 Z drugiego końca kartusza , tym samym dorobionym kluczem wykręcamy korpus zaworu..
Jak ktoś lubi , może go sobie rozebrać na czynniki pierwsze....


 I w ten banalnie prosty sposób mam kompletnie rozebrany system Falcona...

Kilka uwag.. subiektywnych i kontrowersyjnych.. 

Rozbierając Falcona , natychmiast rzuciło mi się podobieństwo do systemy Daystate X2..
Z jednym małym ale... System Falcona jest zdecydowanie lepszy...
Wygląda to tak , jakby ktoś pozbierał najlepsze pomysły zastosowane w karabinka PCP bez regulatora
i zawarł je w jednym systemie...
I tak.. geometria zawory to wypisz wymaluj samoregulująca się konstrukcja z BSA Scorpion..
Zawór o małej średnicy , około 5mm z bardzo mocną sprężyną...
I oczywiście ze stożkową przylgnią...

 Zbijak podobny jak w Daystate X2 , ale prowadzony z tulei z teflonu... czyli brak problemów
z tarciem...
a to się równa dobrej powtarzalności strzałów..

 Sam system spustu , podobny zasadą działania do spustu z Daystate X2 , ale
zastosowano tu stalową kulkę jako zatrzask spustu . Działa to rewelacyjnie
Spust jest ultra precyzyjny. Również możliwości jego regulacji są bardzo duże.

Dźwignia przeładowania , podobna do tej z Loguna Solo , jedna działająca w sposób
dużo bardziej przyjemny.. Dlaczego ? . Ponieważ ma również prowadzenia na teflonowych elementach..

Na lufie Falcon też nie oszczędzał . 545mm o średnicy 13.9mm z fabryki LH to niewątpliwy atut.

Z tytułu samego wykonania i rozwiązań technicznych zastosowanych w Falcon Praire-B PF25
kilka sztandarowych karabinków ma bardzo groźnego konkurenta..

Regulacja
Co by nie było , że ino ludziskom regulatory wciskom.. :) Powrót do korzeni..
"No regulators.. no troubles.. " 

Fabryczna charakterystyka Falcona.... Śrut Tomitex , ciśnienia 200bar ...
skoki to raczej wina wyjątkowo podłego pudełka śrutu ... Chodziło mi raczej o
zobrazowanie charakterystyki...

 A to efekt manipulacji energią zbijaka, jego skokiem , pojemnością przed zaworem
i średnicą dolotu powietrza do zaworu głównego.. Śrut EXACT 4.5s


 Strzałów mniej ale o znacznie większej energii.
Najważniejsze ... 90 strzałów o odchyłce mniejszej niż 4m/s...
I karabinek strzela z pełną energią już od 200bar... No i po co mu regulator... ??? 

Złożenie wykresów....

I na koniec....
Mnie się ten karabinek bardzo spodobał...
Ze swej strony mogę go polecić... Naprawdę kawałek fajnego "żelastwa".....

Materiał udostępniony przez www.airgunservice.pl  - Dziękujemy :)

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 22.09.2012 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024