Blow Air Power
Redeyes

Skuszony reklamą i ceną (nie ukrywam) dokonałem zakupu nowości tego roku pistoletu BLOW AIR POWER z systemem antyodrzutowym.



Pistolet dość lekki (niecałe 1 kg). Bardzo przyjemny, choć wygląda niepozornie. Dobrze leży w dłoni.

Po kilkudniowym oczekiwaniu przyszła paczuszka.
Plastikowa walizka, wyłożona gąbką. Walizeczka o dziwo bardzo ładnie wykonana, równa i bez nadlewek, no fajna do przenoszenia. Na walizce naklejka z nabitym numerem seryjnym pistoletu.

Naciąga się dość łatwo z większym oporem na końcu, tuz przed zaskoczeniem tłoka.

w pistolecie plastiku użyto do wykonania szczerbinki i rękojeści. Dużym plusem jest to, że tunelowa muszka jest z metalu. Przy krótkiej lufie to istotne, bo pamiętam, że plastikowe w Hatsanach lubiały pękać. Przy łamaniu niestety nacisk dłoni idzie na muchę.



Lufa i gwint
Pistolet jest gwintowany, ale tu zastanawiam się, czy nie skorzystać już z gwarancji, czy prawa zwrotu towaru...
Przy wlocie lufy, na dolnej części gwint wygląda tak, jakby ledwo się "odbił" coś, jak stara pieczątka..., dalej jest już normalnie, choć widać, że nie jest to lufa najwyższych lotów.
Przy dzisiejszym świetle nie udało mi się tego sfotografować, spróbuję jutro.



Lufa jest krótka i wydaje się bardzo delikatna, wąziutka kostka (12mm!)
pogłębia to wrażenie. Obejrzałem sobie koronę lufy. Cóż mogę powiedzieć... coś tam jest, ale oceńce sami:



Oksyda
Oj... to nie jest mocna strona tego pistoletu. Zastanawiałem się nawet, czy on aby nie jest malowany. W każdym razie 30 minutowa eksploatacja i tarcie PLASTIKU dały takie oto ślady



Antyodrzut
Antyodrzut działa bardzo przyjemnie. Prościutka ale dość skuteczna konstrukcja. W zasadzie nie czuć strzału. Wrażenie, że delikatnie podrzuca jest słuszne, ale to już po opuszczeniu lufy przez śrut.

Moc
Deklarowana przez Koltera moc 150m/s to jedna z większych bzdur!
Już w samej oryginalnej ulotce jest podane jak wół 120m/s

Cylinder ma zewnętrzną średnicę 24mm. Wewnątrzną zapewne 20mm. Cały jest długości 11cm + "dupa" mieszcząca antyodrzut. Ten pistolet nijak się ma do Hatsana 20, który z daleka jest już dużo potężniejszy.
Nie mam chrono, ale ma najwyżej 90m/s w porywach z deslem.

Do tego dochodzi w moim przypadku jeszcze jedna rzecz, ale o tym napiszę oficjalnie potem, jak mi Kolter odpowie na mój mail...

Celność
Celność na przyzwoitym poziomie, choć test był krótki i na szybko.

Z 10 m karta telefoniczna to żaden problem, z 15 za kazdym razem trafiałem w puszkę.
Odległość do tarczy jaką mogłem maksymalnie uzyskać w domu (bez wiatru ) to 7m. Oto moje wyniki - 5 strzałów, szczerbinka nie regulowana, strzelałem tak jak była ustawiona i celowałem w środek.

Wnętrze
Blow zaskoczył mnie solidnym jak na tę klasę wykonaniem, oceńcie sami:

Stalowe, niezależne kołki na zawias spustu i zwalniacza tłoka. Zaczep tłoka - osobna stalowa kulka - zapowiada się bardzo trwale



Oprócz rękojeści i szczerbinki całkowicie brak plastikowych części.

Prawidłowo zakończona sprężyna i stalowa PEŁNA prowadnica, nie jakaś blaszana wytłoczka. Prowadnica znajduje się w tłoku, co stanowi jego dociążenie, ponieważ ten element trochę wagi ma. Uszczelka tłoka silikonowa.





Tomitex po przeleceniu przez lufę Blowa:



Podsumowanie:

1. Ten pistolet z uwagi na cenę jest OK.
2. Nie wybrałbym go, gdyby miałaby to być moja jedyna wiatrówka
3. Jest doskonały jako dodatek do posiadanej już "kolekcji" najlepiej i karabinka i pistoletu a przynajmniej karabinka.

ad.1
Cena świadczy o jakości. Wykonanie lufy jest kiepskie, oksyda to imitacja i zachowuje się jak coś w stylu "oksyda na zimno" - nie wróżę jej długiej przyszłości - to raczej wersja oksyda-"nikiel" - jak się zetrze oksyda to mamy nikiel... tylko taki nie do końca.
ad.2
Cena robi wiele. 169zł to zdecydowanie malutko, ale gdybym miał kupić pistolet to dozbierałbym na HW40 lub w podobnej cenie używanego IŻa, gdybym miał kupić pierwszą wiatrówkę, wolałbym karabinek używaną Slavię lub IŻa.
ad.3
Jeśli już mamy karabinek albo dwa a nawet 4 to można teraz kupić tego Blowa jako dodatek. Osobiście częściej strzelam z karabinków, choć pistolet jest bardziej poręczny i można go zabrać ze sobą praktycznie zawsze, oraz bez specjalnych przygotowań sobie postrzelać.

Pistolet kosztował mnie 169zł. W tym badziewny śrut i paczka tarcz gratis.
Myślę, że warto było, bo to fajna zabawka a prosty acz skuteczny antyodrzut czyni ją bardzo przyjemną.

Dlaczego mój wybór padł na BAP?
Kwestia kasy i celowości - zdecydowanie wolałbym HW40. Ale gdybym miał wydać 420zł na pistolet, z którego i tak mało bym strzelał, wolałbym kupić za tę kwotę lub nieznacznie wyższą - nową Slawię 634, lub inny karabinek. Ot co.
Zależy co komu jest potrzebne i bardziej pasuje.

Nie wiem czy posiadanie BAP jako jedynej wiatrówki pozwoli odczuć prawdziwy smak tego sportu, raczej nie.

Do zabawy zdecydowanie polecam.
Do celnego strzelania już raczej, jak napisałem wcześniej, jako dodatkową wiatrówkę.


Tekst i zdjęcia - Redeyes
Dziękujemy za udostępnienie materiału!
do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 10.02.2019 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024