Lider 1
tomaszo

Obiecałem,

jest nieco wcześniej, niż myślałem - bo wcześniej powróciłem.

Żeby było zabawniej - test jest podwójny, bo Lidery są dwa.

Jeden z prywatnej aukcji (89 zł, w tym tarcze i śrut, 10 zł wysyłka - czyli 99 zł jakby nie było; drugi z Koltera).

Podstawowe pytanie nurtowało mnie od początku - da się strzelać z czegoś, co powstało w "ciężkich" Chinach i kosztuje poniżej 100 zł wraz z paczką śrutu i tarczami?... zobaczymy.

Oględziny: Pakowane toto jest w standardowe, kartonowe pudełko z nalepką przedstawiającą jakąś wiatrówkę " B jeden podobną" (bo "Lider 1 Tru Glo" to nie jest) z dumnym napisem "AIR RIFLE". Chińczyk nie zna strachu! Przed niczym!

Całość "machinerii" jest w długaśnym, foliowym kondonie.

Trzeba przyznać, że oba karabinki były zakonserwowane niczym przez "dziada przeczekującego komunizm". Kupa oleju, kupa smarów. W obu, bez litości. Chińczyk nie zna litości. W sumie lepiej tak, niż dostać suche jak pieprz i pordzewiałe...

Po dekonserwacji wygląda tak:

Oksyda: trzeba przyznać, że w miarę.

Ta z Koltera jakby trochę ładniejsza, logo "firmy" wyraźniejsze.

Łoże: sztuka z Koltera ma ciekawiej nałożoną bejcę, przez co wygląda efektowniej.

 Lakierowane są tak samo, do przeżycia, bez zacieków (może po jednym mają).

Lufa, celowadła: muchy plastikowe z tym kawałkiem "światłowodu". Jeśli nie upadną - to pożyją.Osadzone prosto. 

Szczerbinki metalowe, prawdopodobnie zgrzewane z kostką lub spawane, może dokręcane (ale sprawdzenie na 100% wymagałoby zdjęcia tej blaszki...).

 Lufy w obu przypadkach mają 12to bruzdowy gwint, dość delikatnie puszczony i muszę przyznać, że równy.

 Jedynie w przypadku tej kolterowej istnieje maly zadzior nieco rysujący śrut, zaraz przy samym początku lufy. Nieco go spiłowałem, nie miał wpływu na zmasakrowanie celności jak się okazało... Naturalnie lufy nie są w obu przypadkach idealnie proste - ...

Jednak nie ma tragedii, myślę, że dałoby radę wyzerować optykę.

Szyny pod optykę - apropos - są dość proste, dokładnie wyryte. Nawet się tym zaskoczyłem.

Naturalnie w teorii nadaje się to do strzelania po wyjęciu z pudełka... Powiedziałoby się - gorzej być nie może, stąd nie ma co się męczyć...

 Jednak to nie do końca prawda. Nie byłbym sobą, gdybym tego nie próbował ulepszać. Zaczynamy sesję rozbieraną.

Co da się poprawić? Dość sporo, wbrew pozorom. Odkręcamy śruby trzymające złomowisko z opałem - dwie po bokach, trzecia przy spuście.

Naturalnie nie były wstępnie dokręcone. Naturalnie nie znający strachu Chińczyk napisał, a to przetłumaczyli nawet na j. polski w instrukcji obsługi, że naturalnym jest odkręcanie się śrub podczas strzelania i co około 50 strzałów należy je dokręcać... Jasne.

Po remoncie zakleiłem je solidnie Distalem. Dodam, że trzeba bardzo solidnie, bo będą się odkręcać.

Polecam najmocniejszy Loctite. Oddzielamy wszystko. Po lekkim przetarciu nadmiaru oleju ukazuje się taki widok :

Naturalnie środek kryje w sobie nadmiar oleju i smaru z nim zmieszanego, na dzień dobry wieczny diesel.

Odkręcamy kontrę śruby trzymającej lufę, następnie główną śrubę trzymającą lufę - idzie standardowo, można pomóc sobie wybijając ją wiertłem lub imbuskiem. Ściągamy zatyczkę z tyłu cylindra. Widać trzpień i sam spust... Nic dziwnego, że lata na wszystkie strony.

Sam spust wciska się na początku jakby coś o coś tarło, grzęgoliło itd.

Odpowiedzialna jest za to sprężynka spustu, znalazłem proste rozwiązanie problemu - odrobina taśmy izolacyjnej naklejona na sprężynkę w miejscu tarcia z językiem spustu załatwia sprawę, kropla oleju do smaku.

Chodzi płynnie, kołysze się na boki - ale to w sumie nie przeszkadza, po naciągnięciu spust i tak ustawi się w jednej pozycji.

Czas zacząć wybijać trzpień trzymający wszystko i wyciągnąć bebechy.

Teraz UWAGA! Napięcie wstępne sprężyny jest koszmarne! Masakra - należy bardzo uważać przy wyciąganiu! Uszczelka tłoka po wyjęciu:

Podstawowe elementy, prowadnica sprężyny będzie dokładniej potem:

Sprężyna ładnie obrobiona, z obu stron...

Bebechy podstawowe po umyciu:

Zaczep tłoka:

Prowadnica - naturalnie wszystko zwijane... ale o dziwo okrągłe:

"Blok spustu" : (cholera okrągły jest)

Prowadnica jest dobrze spasowana:

Bałem się tego elementu najbardziej... Łooo jak się bałem... Czy jest dobrze?...Też nie jest, ale mogło być i wieeele gorzej...

Uszczelka, części:

Uszczelka: (jak na skórę to jest ładna, trochę zrobiłem w życiu takich uszczelek i mogę to powiedzieć)

Nasączyłem ją, po ówcześniejszym umyciu, olejem z dwusiarczkiem molibdenu.

Niestety, z tego co doświadczyłem ze skórzanymi uszczelkami - potrzebują oleju i to na dzień dobry sporo, potem też trzeba co paczkę kropelkę dać.

 Stąd na początku długo trwający diesel. W obu przypadkach takie samo, czoło tłoka, chyba, żeby zmniejszyć jego masę. Waży około 250 gram.

Napięcie wstępne... ludzie, trza cisnąć ze 40 kg żeby zabić trzpień! Po kilkuset strzałach sprężyna siądzie. Nie ma wyjścia.

Nieśmiertelna nalepka - tylko czajnik i parą to cholerstwo...

Wygląda na to, że mają jakieś maszyny...

Przesmarowane molibdenowym i najgorsze przed nami - wsadzenie i walka z napięciem wstępnym...

Śmierć w oczach!

Prace objęły: - czyszczenie i odpowiednie smarowanie smarem molibdenowym i miedzianym, - delikatna polerkę tego co można nazwać spustem, - poprawę pracy samego języka, - polerkę lufy (bardziej na początku, coraz słabiej w stronę końca lufy)

Jeszcze nie wymieniłem uszczelki lufy, to jak znajdę odpowiedni oring. Korony jednak nie trzeba było poprawiać, tylko wyczyścić...

Praca gwintu:

Gwint, wylot:

Następne:

Środek lufy:

Wyniki: strzelanie luźne 10 metrów (śrut płaski Kolter Match), stojąca, piwnica - ciemno jak nie wiem.

Byłem po kilku godzinach strzelania w plenerze - okazało się, że tak do 20 - 25 metrów puszki są osiągalnymi celami, większe butelki nawet do 30 metrów. Przepraszam za jakość tych zdjęć...

Pierwszy sprawca: (około 4 na 4 cm, naturalnie moje błędy robią swoje. Strzela trochę w prawo. Można wyczuć sposób celowania.

Drugi sprawca:

Kilkanaście strzałów, nie licząc tych dwóch w dół na lewo - mea culpa - to nie jest tragicznie.

Około 3 na 4 cm. Ostatnia seria "z krzesełka" - no i gdyby nie moje błedy (odskoki) to okazuje się, że nie ma tragedii,

1 cm na 2 cm i w tym około 8 strzałów. Ale ta wystrzeliła koło 100 sztuk wcześniej i przestała prawie dieslować.

Wnioski: Jest to chińszczyzna, z której da się strzelać do puszek itd. czysto rekreacyjnie.

Po wyjęciu z pudełka jest kiepsko. Po 2 godziny pracy na sztukę daje już niezłe efekty - jak na te pieniądze!

 Czyli cel powstania tego ustrojstwa - strzelanie do puszek do 20 metrów w miare celnie - jest osiągnięty.

 Spust po przesmarowaniu mięknie na tyle, że daje radę. Jest w miarę powtarzalny, do wyczucia. Cykl strzału krótki, jeśli się już przediesluje to nie jest za głośna. Odrzut niewielki. Zatrzask lufy nawet trzyma... Nie ma widocznych oznak brzęczenia spreżyny. Ile wytrzyma i jak się dalej będzie zachowywać - zobaczymy.

 Testy poważniejsze i nawet na 25 metrów będą dodane. Powiem szczerze - ja tego jednak nie polecam... Można się przejechać na 100 zł i tyle. Można też trafić na sztukę w miarę strzelającą, to fakt. Napisałem jak jest bez "ściemniania" Dzisiaj drugie wyjście w plener.

Jedna - ta wysyłkowa (naturalnie nie od M... Tego bym w życiu nie uczynił) dała radę. Wystrzeliła prawie paczkę śrutu z 12 - 15 metrów pozwalając trafiać nawet cele wielkości kapsli po "coca coli". Naprawdę daje radę.

Druga gorzej. Okazało się, że lufa jest tak zakręcona śrubą, że kiedy ta oprze się na kontrującej całość jest niedokręcona i minimalnie się rusza - "grzeje" nieco na prawo, póki co trudno wyczuć...

Skupienie podobne do tej dobrej...

Mam nadzieję, że uda mi się to doprowadzić do ładu. Ewentualnym "szczęśliwcom" życzę szczęścia w zakupie czegoś takiego, oby trafili na taką jak ta jedna, co strzela i da się trafić...

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 14.09.2016 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 37 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 38 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 39 1 Warning: fopen(howmanylog1.txt): failed to open stream: Permission denied in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 79 Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 80 Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /volume1/web/airguns/howmany.php on line 81 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024