Nowa osada do Norica Marvic Gold
Arctic

Witam.

Po kilku tygodniach prac zakończyłem robienie mojej Hiszpance nowej sukienki.
Moja Norica Marvic Gold nie była wyjątkiem od reguły i niestety wymagała "dopieszczenia".
Po prostu gul mi skakał jak koledzy strzelali z HW97. Jednak zupełnie inna kultura pracy mechanizmu.
Noricki sa generalnie bardzo celne ale temperamentne (czytaj kopliwe). Poza tym fabryczne łoże mimo, że bardzo ładne (przynajmniej mi się podobało) jakoś mi nie leżało. Do lupki to jednak musi być wysoka baka.
No i zaczęło się.
Po pierwsze - waga tłoka w dół do 210 gram.
Po drugie - prowadnice. Przednia - dopasowany tekstolit, tylnia - dopasowana, miękka polerowana stal.
Po trzecie - zmniejszenie napięcia wstępnego załatwione mniejszą stopką w przedniej prowadnicy.
Po czwarte - mechanizmu spustu. Kilka części zrobionych od podstaw, kilka dopieszczonych, dopasowanie, polerowanie.
Po piąte - wszystkie plastiki w kosmos. Zastąpione mosiądzem.
Po szóste - nowe łoże, dopasowane do mnie i do tego jak lubię strzelać.
Po siódme - po kilku testach - jednak dociążenie, 400 gram ołowiu w łoże.

Efekt mojej kilku tygodniowej pracy.

Widok ogólny:



Lewy profil:



Prawy profil:



Chwyt jeszcze surowy, tuż po dremelkowaniu:




I efekt końcowy:



No i najważniejsze, czyli to o co chodziło. Jak mawia kolega Marwin ...



... tarcza prawdę ci powie.
aha, strzelałem z pozycji siedzącej.

Jeszcze brak doświadczeń, ale zauważyłem, że to łoże jest wygodne i bardzo stabilne. Ogonek opieram na ramieniu i w ogóle nie dociskam stopki. Ogon wymusza zawsze takie samo położenie i daje "poślizg" po ramieniu. Tą stopkę pod chwytem opieram w zgięciu łokcia lewego ramienia, przy czym lewą dłonią łapię za prawy łokieć i można strzelać z jednego chwytu zarówno stojąc, klęcząc jak i siedząc. Strzelanie leżąc to tak jak z podpartego, choć tutaj to tylko sama dłoń idzie pod stopkę.
Zauważyłem, co widać na tarczy, że o ile w pionie jest super to w poziomie broń "chodzi". Myślę, że trzeba tu treningu.
Postrzelamy zobaczymy.

Zestaw narzędzi którymi da się to zrobić to:
1. Stolarz który obrobi wstępnie surowy kawałek deski, przehebluje i wyrówna. Potem wyfrezuje kanały pod system. Tu się jego rola w tym przypadku skończyła. Nie wiem jak inaczej niż na profesjonalnej frezarce zrobić dobrze osadzenie mechanizmu.
2. Wiertarka + nakładki do szlifowania.
3. Piła do drewna, do wstępnego wycięcia zarysu (nie miałem pilarki).
4. Szlifierka typu "flex" i specjalna lamelkowa tarcza z papierem ściernym max nr 80. do rzeźbienia zgrubnego.
5. Dłuto do wykończenia miejsca pod system.
6. Papier ścierny w kilku rozmiarach ale przydał mi się tylko 80, 600 i 1200.
7. Wełna stalowa do polerowania zamiast papieru ściernego rozmiar 00.
8. Dremelek do zrobienia chropowatego chwytu.
9. Wiertła do drewna - uwaga, te normalne do stali nie sprawdzają się. mogą rozłupać cieńsze elementy.
10. Tarnik ale tylko w zasadzie do wstępnej obróbki otworu na kciuk.
11. Dwie ręce - prawa i lewa. Uwaga na lewą, przyciąga dłuto.
12. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Radzę powiesić na ścianie hasło - "Pośpiech twój wróg".

Potrzebny jest takoż pomysł i szkic w skali 1:1.
Chociaż, nie wiem może pójście na żywioł też jest dobre ?

I zasada Nie spieszyć się. Jak ostatnio powiedział kolega cytując innego kolegę:
- Łatwiej grube pocienić niż pogrubić raz pocienione

do góry

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] Ostatnie uaktualnienie: 10.02.2019 printer2.gif, 1 kB
Drukuj tę stronę
aktualnie stronę przegląda 1 osób.

Wszystkie materiały opublikowane na tej witrynie są objęte prawem autorskim i zostały zamieszczone za zgodą ich autorów. Kopiowanie i publikowanie materiałów bez zgody ich autorów jest wzbronione.
Strona optymalizowana dla przeglądarki Firefox najlepiej wygląda w rozdzielczości 1280x1024